Zawleczka

Grupa Artystyczna Zawleczka

Będziemy komentować aktualne wydarzenia, ujawniać spiski i pokazywać rzeczy, które nie zawsze zauważacie. Postaramy się, abyście byli wstrząśnięci.

 

Grupa Artystyczna ZAWLECZKA została założona 01.10.2006 przez:
Wojciecha Cegielskiego – psychologa, Jerzego Andrzeja Masłowskiego – poetę, prozaika i dziennikarza
i Piotra Woźniaka – grafika i fotografika.

 

foto1

.

.

.

.

 

Szampanem uczciliśmy powstanie naszej grupy artystycznej, którą zawiązaliśmy 01.10.2006 roku. Tego też dnia otrzymaliśmy z drukarni naszą pierwszą gazetkę – „TWÓJ POGRZEB”.

 

Pierwsza akcja – TWÓJ POGRZEB
Jednodniówka wydana przez nas w nakładzie 5 tys. egzemplarzy miała swą premierę 01.11.2006 r. czyli w Dzień Zmarłych. Gazetka była rozdawana na ulicach Warszawy wywołując szok u odbiorców, co sprawiało nam perwersyjną przyjemność. W dniach późniejszych jednodniówkę rozrzuciliśmy w kawiarniach, klubach, kinach, hipermarketach, kościołach… Później gazetka trafiła też do innych dużych miast, m.in. Łodzi, Krakowa, Trójmiasta, Białegostoku, Wrocławia… Otrzymały ją też redakcje prasowe, radiowe i telewizyjne… Dostaliśmy wiele gratulacji, choć nie brakło też słów oburzenia. W necie pojawiły się komentarze. Jako, że gazetka była krytyką mediów komercyjnych, środki masowego przekazu wymownie przemilczały naszą akcję.

Komentarz Grupy Artystycznej Zawleczka do wydanej publikacji:

Coraz więcej gazet, rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych sięga bruku. Wydawcy, w pogoni za czytelnikami nurzają się w emocjonalnym szambie i tarzają w intelektualnym rynsztoku. Podlegli im dziennikarze wyciągają na światło dzienne niesmaczne, często makabryczne fakty. W sposób ohydny i cyniczny wykorzystuje się ofiary przestępstw, które pokazuje się z udanym współczuciem, w rzeczywistości jednak nie chodzi o poszkodowanych, ale o najtańszą sensację; jednocześnie rzezimieszków i katów przedstawia się jak bohaterów. Doszło do tego, że z absolutnym spokojem czytamy o największych okropnościach i bez mrugnięcia okiem oglądamy uchwycone obiektywem straszliwe, często dantejskie sceny. Producenci i wydawcy łamią jedno tabu za drugim; coś, co kiedyś owiane było mgłą tajemnicy (religia, seks, życie prywatne) dziś stało się towarem, którym handluje się bez opamiętania. Ośmiesza się autorytety, ujawnia tajemnice alkowy znanych ludzi i to często wbrew ich woli, podaje się zmyślone informacje, fakty miesza się z komentarzami zacierając granicę między jednym a drugim. Coraz częściej poważne tematy spłyca się do granic możliwości. Na łamach prasy udziela się szkodliwych porad z dziedzin, w których powinni wypowiadać się wyłącznie fachowcy. Duchowość, ambicje, artyzm, umiar, takt i dobry obyczaj stają się dziwactwem. Religię miesza się z polityką sprawiając, że miliony otumanionych ludzi przestaje dostrzegać, gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie. Robi się farsę z największych ludzkich dramatów. Śmierć też przestaje być tabu. Nie szokują nas zdjęcia zmasakrowanych zwłok czy usuniętych płodów. Nie jesteśmy wstrząśnięci widząc nekrologi w groteskowo-bazarowej stylistyce umieszczone obok reklam piwa i infantylnych ploteczek. Gazety, radio i telewizja zmieniły się w środki masowego rażenia epatujące kłamstwem, wulgaryzmami i skandalami, co skazuje ich odbiorców na emocjonalną degrengoladę, znieczulicę i powolną intelektualną śmierć.